Wystawa obrazów Maryli Rakow­skiej-Molendy

Wystawa obrazów Maryli Rakow­skiej-Molendy

W Muzeum Oświaty odbył się wer­nisaż wystawy pt. „Maluję, bo chcę i lubię to robić”. Prace artystki można oglądać do 27 marca w wydziale Peda­go­gicznej Biblio­teki Woje­wódz­kiej – sala 210 (2 piętro).

Maryla Rakowska-Molenda jest absol­wentką Pań­stwowej Wyższej Szkoły Sztuk Pla­stycz­nych w Poznaniu na Wydziale Archi­tek­tury Wnętrz i Wzor­nictwa Prze­my­sło­wego. Uzy­skała dyplom z zakresu pro­jek­to­wania mebli. Wcze­śniej kształ­ciła się w Liceum Sztuk Pla­stycz­nych w Bielsku-Białej na kie­runku tkanina arty­styczna. Taka edu­kacja na pewno wpły­nęła na formę i kształt twór­czości artystki. Po ukoń­czeniu studiów pra­co­wała jako pro­jek­tantka mebli. Od 1987 r. zaj­mo­wała się edu­kacją pla­styczną dzieci i mło­dzieży w Szkole Pod­sta­wowej, a następnie w Zespole Szkół w Ryna­rzewie. Od wielu lat pro­wadzi zajęcia pla­styczne w Ośrodku Kultury w Ryna­rzewie. Autorka obrazów należy do Związku Pol­skich Arty­stów Pla­styków w Byd­goszczy. Jest człon­kiem Szu­biń­skiej Grupy Pla­styków Plama’s. Bierze aktywny udział w wysta­wach zbio­ro­wych tej grupy.

Eks­po­zycja malarska „Maluję, bo chcę i lubię to robić” pre­zen­tuje wybrane obrazy z ostat­nich pięciu lat.

- Kom­po­zycje abs­trak­cyjne mówi Maryla Rakowska-Molenda – maluję od zawsze, te ostatnie jednak powstały pod wpływem chwili. Inspi­racją była cie­kawie oświe­tlona twarz, roz­wiane włosy, promień światła wędru­jący po ścianie lub zała­mu­jący się w szkle, czasem plą­ta­nina zieleni, kwiaty, drzewa. Prze­trans­po­no­wane w wyobraźni na mój język malarski. To też eks­pe­ry­menty z różnymi farbami olej­nymi i mediami. Maluję dość szybko, pomysły przy­chodzą z każdym spoj­rze­niem na ota­cza­jącą rze­czy­wi­stość i trudno nadążyć z malo­wa­niem. Jest to zarówno zabawa i praca, i odkry­wanie nie­zwy­kłości ota­cza­ją­cego nas świata dodaje artystka.